Przejdź do treści

Najtańsze wdrożenie IT często okazuje się najdroższe

Najniższa oferta ukrywa koszty, które wychodzą po miesiącach: obejścia, migrację, dług technologiczny i utracone sprzedaże. Pokazujemy, jak policzyć prawdziwy koszt wdrożenia IT i jak odróżnić partnera, który oszczędza Twoje pieniądze, od takiego, który oszczędza swoje.

AutorDział Marketingu
  • 6 min czytania
  • 154 wyświetlenia
Najtańsze wdrożenie IT często okazuje się najdroższe

Pułapka najniższej ceny: dlaczego firmy wybierają najtaniej

Wybór najtańszego wdrożenia IT rzadko wynika z nieświadomości. Częściej stoi za nim presja budżetowa, brak doświadczenia z projektami technologicznymi albo zwykła skłonność do porównywania ofert po kwocie na fakturze.

Problem w tym, że cena wdrożenia to tylko widoczna część. Pod spodem są koszty, których żaden tani dostawca nie wpisuje do oferty, bo gdyby to zrobił, przestałby być tani.

Czego nie widać w najtańszej ofercie

Najtańsze wdrożenia mają wspólny schemat. Dostawca proponuje gotowe rozwiązanie „pudełkowe” albo szablon, który wymaga minimalnej konfiguracji. Brzmi dobrze: szybko, tanio, gotowe. W praktyce firma musi dopasować swoje procesy do systemu, a nie odwrotnie.

Według badań Nucleus Research firmy, które wdrażają systemy CRM dopasowane do swoich procesów, osiągają średnio 8,71 USD zwrotu z każdego zainwestowanego dolara. Firmy z gotowymi, niedopasowanymi rozwiązaniami często nie wychodzą na plus nawet w ciągu pierwszych dwóch lat.

Tej różnicy nie widać, gdy porównujesz oferty. Widać ją dopiero wtedy, gdy zespół sprzedaży zaczyna omijać system, bo „i tak jest szybciej w Excelu”.

Ukryte koszty taniego wdrożenia: pełny rachunek

Prawdziwy koszt wdrożenia IT to nie kwota, którą płacisz dostawcy. To suma wszystkich konsekwencji tej decyzji w kolejnych latach. Oto, z czego się składa.

Koszty adaptacji i obejść

Gdy system nie pasuje do procesów firmy, pracownicy tworzą obejścia. Prowadzą równoległe arkusze, zapisują informacje w prywatnych notatkach, komunikują się poza systemem. Według McKinsey pracownicy tracą średnio 1,8 godziny dziennie na szukanie i zbieranie informacji, a źle dopasowany system ten czas wydłuża.

Każda godzina spędzona na walce z niewłaściwym narzędziem to godzina odebrana sprzedaży, obsłudze klienta albo planowaniu. Pomnóż to przez liczbę pracowników i dwanaście miesięcy, a „droższe” wdrożenie zacznie wyglądać na tanie.

Koszty migracji i wymiany systemu

Gartner szacuje, że średni koszt wymiany systemu ERP w średniej firmie wynosi od 150 000 do 750 000 USD, wliczając migrację danych, szkolenia, przestoje i utracone przychody w okresie przejściowym. Firma, która zaczyna od taniego rozwiązania i po dwóch latach musi je wymienić, płaci w praktyce podwójnie.

Do tego dochodzi ryzyko utraty lub uszkodzenia danych przy migracji z systemu niskiej jakości. Badania IBM wskazują, że niska jakość danych kosztuje amerykańską gospodarkę około 3,1 biliona dolarów rocznie. W skali jednej firmy mogą to być setki tysięcy złotych w postaci błędnych raportów, utraconych kontaktów i zduplikowanych rekordów.

Koszty utraconych możliwości

To koszt najtrudniejszy do policzenia, a często największy. Firma, która przez dwa lata pracuje na niedopasowanym CRM, traci nie tylko czas. Traci szanse sprzedażowe, nie ma wiarygodnych danych do decyzji i nie może skalować procesów.

Według Forrester firmy z dobrze wdrożoną automatyzacją sprzedaży notują o 10 do 15% wyższe przychody niż konkurencja z niedopasowanymi narzędziami. Na rynku, gdzie marże maleją, ta różnica może zdecydować o przetrwaniu.

Syndrom „dorobimy później”: dlaczego oszczędzanie etapami nie działa

Jeden z najczęstszych argumentów za tanim wdrożeniem to plan: „na razie wdrożymy podstawy, resztę dorobimy później”. W teorii brzmi rozsądnie. W praktyce problemy się kumulują.

Dług technologiczny rośnie jak procent składany

„Dług technologiczny” to sytuacja, w której tymczasowe rozwiązania stają się stałymi ograniczeniami. Każda prowizorka, każde obejście, każda funkcja „na razie” tworzy warstwę, na której powstają kolejne elementy. Z czasem naprawa fundamentów kosztuje coraz więcej.

Według badań Consortium for Information & Software Quality dług technologiczny w samych Stanach Zjednoczonych osiągnął wartość 2,41 biliona dolarów. W skali jednej firmy zwykle oznacza to, że dorobienie funkcji po roku kosztuje od trzech do pięciu razy więcej niż zrobienie jej porządnie od początku.

Integracja po fakcie kosztuje więcej niż integracja od startu

Kolejny ukryty koszt to integracje. Firma wdraża tani CRM, potem osobno system do fakturowania, osobno narzędzie do e-mail marketingu, osobno raportowanie. Każdy działa w izolacji, a ich późniejsze połączenie wymaga dodatkowych nakładów, często większych niż jedno spójne rozwiązanie od początku.

Badania MuleSoft wskazują, że przeciętna firma korzysta z ponad 900 aplikacji, a zintegrowanych jest tylko od 28 do 29% z nich. Efekt: silosy danych, podwójna praca i brak jednego obrazu klienta oraz procesów.

Prawdziwa oszczędność: co znaczy „inwestycja” w IT

Skoro najtańsze wdrożenie jest najdroższe, co faktycznie się opłaca? Odpowiedź nie brzmi „zawsze wybieraj najdroższą ofertę”. Wybierz rozwiązanie dopasowane do swoich procesów, z jasnym planem zwrotu z inwestycji.

Wdrożenie szyte na miarę a gotowe pudełko

Indywidualny CRM, ERP czy system automatyzacji kosztuje na starcie więcej. Ten wyższy koszt obejmuje analizę procesów, konfigurację pod realne potrzeby, integrację z istniejącymi narzędziami i szkolenie zespołu.

Według raportu Salesforce „State of Sales” firmy korzystające z CRM dopasowanych do ich procesów sprzedaży notują średnio 29% wzrost sprzedaży. System nie sprzedaje za nich. Po prostu zespół z niego korzysta, zamiast go omijać.

Jak liczyć ROI z wdrożenia IT

Rzetelny rachunek opłacalności powinien uwzględniać pięć elementów. Po pierwsze, koszt samego wdrożenia: licencje, konfigurację i szkolenia. Po drugie, koszt utrzymania i rozwoju systemu w perspektywie od trzech do pięciu lat. Po trzecie, oszczędności z automatyzacji powtarzalnych procesów. Po czwarte, wartość lepszych danych i szybszych decyzji. Po piąte, koszt alternatywy: ile stracisz, jeśli nie wdrożysz odpowiedniego narzędzia?

Nucleus Research wskazuje, że automatyzacja procesów biznesowych przynosi średnio 6,10 USD zwrotu z każdego zainwestowanego dolara. Dzieje się tak tylko wtedy, gdy automatyzacja dotyczy rzeczywistych procesów firmy, a nie takich, które wymusiły ograniczenia taniego systemu.

Jak rozpoznać dostawcę, który oszczędza Twoje pieniądze, a nie swoje

Wybór partnera technologicznego to ważna decyzja. Na rynku IT nie brakuje firm, które oferują wdrożenia po zaniżonych cenach i liczą na późniejsze opłaty za „customizację”, wsparcie i poprawki. Na co zwracać uwagę?

Sygnały ostrzegawcze taniego wdrożenia

Uważaj, gdy dostawca podaje cenę wyraźnie poniżej rynkowej bez jasnego uzasadnienia. Drugi sygnał to brak etapu analizy procesów przed wyceną. Jeśli ktoś podaje kwotę, nie rozumiejąc Twoich potrzeb, wycenia swoje koszty, a nie Twoją wartość.

Podejrzane są też obietnice wdrożenia złożonych systemów „w kilka dni” oraz brak jasnych zasad wsparcia po wdrożeniu i rozwoju systemu. Według danych PMI organizacje, które inwestują w analizę i planowanie, o 28% częściej realizują projekty w budżecie.

Kryteria wyboru partnera IT

Dobry partner technologiczny zaczyna od pytań, a nie od oferty. Chce wiedzieć, jak działają Twoje procesy sprzedaży, jak wygląda obsługa klienta i gdzie tracisz czas oraz pieniądze. Dopiero potem proponuje rozwiązanie.

Szukaj partnera, który obejmuje cały cykl: analizę, projekt, budowę i testy, a potem szkolenia i wsparcie. Takiego, który myśli o integracji i łączy CRM, ERP, automatyzację i analitykę w jeden ekosystem, zamiast dokładać kolejne osobne aplikacje.

Rachunek, który warto zrobić przed wdrożeniem, a nie po

Najtańsze wdrożenie IT bywa najdroższe, ale nie dlatego, że tanie rozwiązania są z definicji złe. Dzieje się tak, bo pomija koszty, które wychodzą dopiero po miesiącach pracy: adaptację, migrację, utraconą produktywność, dług technologiczny i niewykorzystane szanse biznesowe.

Całość sprowadza się do trzech zasad. Po pierwsze, porównuj nie cenę wdrożenia, ale całkowity koszt posiadania systemu w perspektywie od trzech do pięciu lat. Po drugie, inwestuj w analizę procesów przed wdrożeniem, bo to najtańszy sposób na uniknięcie najdroższych błędów. Po trzecie, wybieraj partnera, który buduje rozwiązania dopasowane do Twojej firmy, a nie sprzedaje gotowe szablony.


Jeśli chcesz system dopasowany do procesów Twojej firmy, skontaktuj się z nami. Pomożemy Ci przełożyć cele biznesowe na konkretne rozwiązania IT: CRM, ERP, automatyzację czy integrację systemów. Umów się na bezpłatną konsultację i sprawdź, ile naprawdę kosztuje oszczędzanie na technologii.


Tagi

Udostępnij ten artykuł

Wróć do bloga

Pliki cookies

Używamy niezbędnych plików cookies i jednego funkcjonalnego, tego tylko za Twoją zgodą. Statystyki odwiedzin liczymy na serwerze, bez cookies. Polityka cookies